piątek, 26 grudnia 2014

Rozdział 3.

Ubrałam czerwoną seksownaą sukienke z dekoltem. Czarne szpilki z cekinai i naszyjnik z rubinem od Nialla.
-Wyglądasz seksownie-roześmiał się Nialler
-A ty jak zwykle lubisz pożartować.-odparłam obrażona
-Ja naprawde nie żartuje, wyglądasz cudnie.-próbował nie pocieszyć Niall.Nagle poczuła pare silnych ramion chwytających mni od tyłu.
-Zayn zostaw moją dziewczyne.-zaprotestował Niall. Odwróciła się i zobaczyłam przystojnego chłopaka z kilkudniowym zarostem, miodowymi oczai i ciemnymi czarnymi włosami.Nigdy go nie widziałam.
-Jo to jeste mój brat.-odparł dumnie Niall.
A ja go chciałam zabić.Dlaczego i go wcześniej nie przedstawił.Przecież byliśmy razem już cztery lata.Wyszliśmy z domu, wiał lekki wiatr. Niall podał mi swoją skorzaną kurtke a on został w samej koszulce na ramiączkach. Cały czas nie to denerwuje. Przytuliłam się do niego niego ponieważ cały czas odczuwałam zimno. Wsiedliśmu do auta, Nialler włączył ogrzewanie i moje dłonie odrazu powędrowały do otworu ogrzewania. Moje ciało przeszła przyjemna fala ciepła.
-Mm, ale ciepło.-wysknęło się mi.
Usłyszałam znajomy śmiech i odrazu się zawstydziłam.Podjechaliśmy pod jakiś duży dom, którego nie znałam. Już miałam się zapytać o to ale brat skarba mnie uprzedził.
-To jest dom mojej dziewczyny.-odrzekł dumnie Zayn.
Wyszliśmy pospiesznie z samochodu.Podeszliśmy do frontowych drzwi. Zayny zapukał trzy razy. Drzwi odrazu się otworzyły, stała w nich wysoka blondynka w różowej sukience i granatowych szpilkach. Miała czym się pochwalić. Jak ją zobaczyłam to się troche zawstydziłam. J ao króczoczarnych włosach spiętych najczęściej w kok, ona o pięknych falowanych bląd włosach cudownie ułożonych na ramionach. Ja z moim niskim wzrostem niemiałam co jej dorównać miała chyba z metr osiemdziesiąt aja najwyżej metr siedemdziesiąt trzy. I największy szczegół. Ja niemiałam czym się pochwalić a jej biust oczarował by każdego chłopaka.Poprostu dziewczyna idealna.
-Zayn! Z tęskiniłam się!-wykrzyknęła dziewczyna
-Kiki, uspokój się. Słyszało cię chyba pół osiedla.-próbował uspokoić dziewczyne brat Niallera.
-Cześć jestem Kiki.-przedstawiła się doskonałość
-Jo-uciełam
Niewiedziałam co powiedziać. Ruszyliśmy w strone samochodu. Ja usiadłam koło Nialla z przodu a zakochane gołąbeczki z tyłu.Jechaliśmy do Wiki okrężną drogą. Kiedy już dojechaliśmy była osiemnasta trzydzieści. Zapukałam i nikt nie otwierał. Zdziwiłam się. Wyciągnęłam klucz spod doniczki i ostrożnie otworzyłam dzrzwi. Zaskoczyły mnie radosne krzyki. Wszystko co słyszałam ro Sto lat i Wszystkoego najlepszego. Wcześniej niemiałam czasu aby otworzyć prezenty od skarba, Loua i taty, a teraz będe musiała zobaczyć jescze prezenty od najbliższych. I nagle na scene w domu Wiki wpadł Niall,Liam,Louis,Zayn i Harry.
-Wiatm was wszystkich na imprezie urodzinowej mojej dziewczyny Julki.-Naller nałożył na słowo dziewczyna uroczy nacisk.- Wtym dniu chcemy wam powiedzieć że ja,Liam,Harry,Zayn i Louis zamierzamy założyć zespół i nazwiemy fo One Direction.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Rozdział 2.

Rozdział 2.
Niall mnie objął,gładząc moje włosy.Usłyszłam chrząknięcie gwałtownie odsunęłam się od Niala.
-Cześć tato,witaj w domu.-zawołałam rumieniąc się. Jak mogłam zapomnieć że tata dzisiaj wraca.
-Witaj Julciu,kto to?-zapytał tata siadając obok mnie.
-To jest mój chłopak wyjaśniłam
.Dzieńdobry nazywam się Niall.-Niallar przywitał się grzecznie z moim tatą.Zaczęłam opowiadać jak się poznaliśmy co się działo jak go niebyło i na odwrót. Do pokoju wszedł Liam, usiadł obok taty trzymając jakąś torbe.
-No to zaczynany?-zapytał zniecierpliwiony Liam
-Ale co?-zdziwiłam się
Ale już zaczęli śpiewać i tańczyć.
-Wszystkiego najlepszego kochanie.-Niall podszedł i przytulił mnie.Objąwszy mnie ramieniem podeszliśmy do mojego taty.
-Córciu, mam nadzieje że będziesz szczęśliwa z Niallem-tata podawszy mi prezent spojżał na Nialla-Zajmuj się nią dobrze.
Podeszłam jeszcze do brata, a on dawając mi prezent, szepnął żebym do niego zadzwoniła jakby Niall mi coś zrobił. Brat go nie zna. Juź miałam pocałować Niallara le zadzwonił mi telefon.
ΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔ
-Cześć,Wik.-opowiedziałam.
-Siema Jula, wszystkiego naj. Odwołali nam speawdzian. Wpadniesz do mnie po osiemnatej?-zapytała Wiktoria
-Moge wpaść z Niallem?.zapytałam
-Jasne.
ΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔΔ
-Kto to był?-zapytał Nialler
-Wiki, pytała się czy wpadniemy.?-oznajmiłam
-Dobrze, Jo-przytulając mnie pocałował mój policzek mokry od łez
-Płaczesz?- zapytał zmartwiony skarb
-Tak, ale ze szczęścia.

Rozdział 1.

Wstałam jak zwykle przed budzikiem. Zerknęłam na zegar, ściągając z siebie kołdre.
-Świetni,piąta.-mruknęłam-Mam nadzieje że nie obudziłam Liama bo by mnie zabił.
Ubrałam koszulke z napisem OneRepublic, stare podziurawione rurki i Fullcapa. Zjadłam płatki z lekie i wyszłam. Na ławce siedział ON. Co tutaj robi?
-Cześć, Julka.-zauważyłam że trzyma jakiś pakunek.
-Cześć, Niall.-mruknęłam
-Ciesze się że cie widze.-uśmiechając się starał się mnie przytulić
-Ja też.-odrazu wpadłam w jego ramiona.
Zaprosiłam do do domu, żeby nie marznął na polu. Weszliśmy, kazałam mu usiąść na kanapie w salonie, a ja sam poszłam d kuchni zrobić m coś do picia. Wtym samym momencie do kuchni wszedł Liam.
-Co on tu robi?-zapytał przecierając oczy.
-Przyszedł!-ominęłam Liama i poszłam do salonu. Położyłam kubki na stoliku i siadłam koło Nialla. Przytuliłam się do jego torsu, który zakrywała cienka bluzka na ramiączkach.
-Kocham cię.-szepnął mi do ucha całując mnie namiętnie w usta.

siemeczko

Siema, jeste Paulina, mam dwanaście lat. Będe dawała tutaj różne opowiadania ze słwnymi osobami albo i NIE. No to zapraszam.